Reklama

Wiadomości

  • 9 marca 2020
  • wyświetleń: 8429

Akcja "Goczałkowice zapraszają jerzyki". Zamontują budki lęgowe

Urząd Gminy Goczałkowice-Zdrój rusza z akcją ekologiczną "Goczałkowice zapraszają jerzyki". Na gminnych budynkach zamontowane zostaną budki lęgowe dla jerzyków, a w Szkole Podstawowej nr 1 odbyły się warsztaty dla uczniów o tych ptakach. Okazuje się, że obecność jerzyków może być ekologiczną alternatywą dla akcji odkomarzania z użyciem środków chemicznych, ponieważ ptaki zjadają dziesiątki tysięcy komarów i innych owadów dziennie.

Akcja ekologiczna "Goczałkowice zapraszają jerzyki" w SP nr 1 w Goczałkowicach - 02.03.2020 · fot. UG Goczałkowice-Zdrój


W ramach akcji "Goczałkowice zapraszają jerzyki" gmina kupiła 15 podwójnych budek lęgowych dla jerzyków. Zostaną one zamontowane na pięciu budynkach gminnych (na urzędzie gminy, Szkole Podstawowej nr 1, Publicznym Przedszkolu nr 1, budynku "Górnik" oraz hali Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji). Zwiększenie populacji tych ptaków na terenie gminy spowoduje, że będzie mniej dokuczliwych komarów. Nie każdy wie, że już od kilku lat budki dla jerzyków znajdują się na probostwie w Goczałkowicach. Wielkim miłośnikiem tych ptaków jest bowiem ks. Lesław Przepłata, proboszcz Parafii św. Jerzego Męczennika w Goczałkowicach. W 2019 roku w 30 zamontowanych przez niego budkach mieszkało 5 lub 6 rodzin.

Jerzyki to ptaki bardzo pożyteczne. Ich największą zaletą jest to, że dorosły osobnik zjada dziennie ok. 20 tys. owadów, w tym komarów. Mogą więc być ekologiczną alternatywą dla akcji odkomarzania z użyciem środków chemicznych. Jerzyki ponadto są objęte ochroną gatunkową ścisłą. Dlaczego akcja rusza w Goczałkowicach? To ptaki związane z miejscowością. Mają swoją nazwę od św. Jerzego, czyli patrona goczałkowickiej parafii, a jerzyk znajduje się w logo Szkoły Podstawowej nr 1 w Goczałkowicach-Zdroju.

W poniedziałek, 2 marca w Szkole Podstawowej nr 1 odbyły się warsztaty ekologiczne w ramach akcji "Goczałkowice zapraszają jerzyki". Prawie 280 uczniów w dwóch grupach miało okazję przekonać się, że jerzyki to naprawdę cenne i ciekawe ptaki. W ich niezwykły świat wprowadziła uczniów dr Joanna Kajzer-Bonk, biolog z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Pokazała też ciekawe zdjęcia, filmy oraz nagrania z odgłosami jerzyków. Dzieci zadawały sporo pytań, były bardzo zainteresowane tematem spotkania. Najwięcej emocji wywołał fakt zjadania przez jerzyka ogromnej liczby owadów oraz to, że może latać z prędkością nawet 200 km/h. Do uczniów trafiła też ulotka z najważniejszymi informacjami o tych ptakach.

- Rozpoczynamy akcję ekologiczną "Goczałkowice zapraszają jerzyki". Chcemy w ten sposób uświadomić mieszkańców, jaką rolę i znaczenie mają jerzyki oraz zachęcić do zakupienia i zamontowania takich budek na swoich domach we własnym zakresie. Jest szansa, że wkrótce poczujemy efekty tych działań, a będzie to zwiększenie populacji jerzyków na naszym terenie i jednocześnie mniejsza liczba dokuczliwych komarów - mówi wójt Gabriela Placha.

Akcja ekologiczna "Goczałkowice zapraszają jerzyki" w SP nr 1 w Goczałkowicach - 02.03.2020
Akcja ekologiczna "Goczałkowice zapraszają jerzyki" w SP nr 1 w Goczałkowicach - 02.03.2020 · fot. UG Goczałkowice-Zdrój


Co jeszcze warto wiedzieć o jerzykach? Naturalnym siedliskiem jerzyków są różnego rodzaju klify, szczeliny w skałach. Obecnie jerzyki występują u nas niemal tylko w siedliskach związanych z człowiekiem, i to budynki zastępują im skały. W miastach, gdzie bloki były budowane z tzw. wielkiej płyty, było mnóstwo szpar, dlatego jerzyki miały doskonałe warunki gniazdowania. Dziś te bloki są remontowane, ocieplane, dlatego dziury są zakrywane i traci się miejsca dla jerzyków.

Pierwsze jerzyki przylatują do Polski w ostatnich dniach kwietnia, większość w pierwszych dniach maja. Ptaki opuszczają gniazda w lipcu, ale także w sierpniu. Jerzyki są ptakami stadnymi i przywiązanymi do swoich stałych miejsc lęgowych. Potrafią z roku na rok wracać do tego samego gniazda. W locie robią niemal wszystko - jedzą, piją, śpią, kopulują. Jerzyk to jeden z najszybszych ptaków w Polsce - w locie nurkowym potrafi osiągnąć prędkość nawet 200 km/h. Dlatego może zjeść tak dużą liczbę owadów, bo żaden owad nie porusza się tak szybko. To ptaki bardzo płochliwe, można je obserwować jedynie z pewnej odległości.

Sporo osób myli jerzyki z jaskółkami. Jest jednak kilka różnic. Jerzyki - w przeciwieństwie do jaskółek - nie przysiadają na drutach czy gałęziach. Wszystkie lęgnące się u nas jaskółki (dymówka, oknówka i brzegówka) mają biały spód, co wyraźnie widać w locie. Jerzyki mają ciemny brzuch. Jerzyki mają bardzo krótkie nóżki (łacińska nazwa apus oznacza "beznogi"), przystosowane do przyczepiania się do skalnych ścian. Wszystkie palce w stopie jerzyka są skierowane do przodu, co jest ewenementem w świecie ptaków. Nogi jerzyka słabo nadają się do chodzenia.

Zdrowy jerzyk, wbrew obiegowej opinii, potrafi wystartować z ziemi, jednak przede wszystkim z własnej woli tam raczej nie wyląduje. Dlatego jeśli znajdziemy na ziemi tego ptaka, możemy się spodziewać, że to osobnik ranny albo młody. Można go delikatnie unieść na ręce (nie podrzucać), ale jeśli nie odleci, najlepiej skontaktować się po pomoc z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt lub lokalną organizacją chroniącą ptaki.

Dorosłe jerzyki mogą latać bardzo daleko po pokarm dla swoich młodych. Pisklęta są przystosowane do długiego oczekiwania. W razie potrzeby mogą wpaść w rodzaj odrętwienia i przetrwać bez pokarmu nawet kilka dni.

ar / pless.pl

źródło: UG Goczałkowice-Zdrój

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.